Historia Suwalskiego Parku Krajobrazowego

12 stycznia 1976 roku doszło do powołania pierwszego parku krajobrazowego w Polsce. Starania o jego utworzenie rozpoczął w 1957 roku Antoni Patla – wielki miłośnik Ziemi Suwalskiej. Początkowo postulował o powstanie Suwalskiego Parku Narodowego, jednak w świetle obowiązujących wówczas przepisów prawa, wniosek ten nie mógł zostać wprowadzony w życie. Pociągało to za sobą konieczność wykupienia 70% zagospodarowanej rolniczo ziemi planowanego Parku oraz wypłacenia mieszkańcom odszkodowań za przymusową „przeprowadzkę”. Mimo tych przeciwności nikt nie kwestionował potrzeby ochrony tego pięknego terenu.

W latach siedemdziesiątych XX wieku m.in. plany budowy kopalni rud polimetalicznych w obrębie projektowanego Parku i powstanie okręgu górniczego na Suwalszczyźnie przyspieszyło prace nad utworzeniem pierwszego parku krajobrazowego w Polsce. W 1976 roku, uchwałą Wojewódzkiej Rady Narodowej w Suwałkach, powołano Suwalski Park Krajobrazowy, obok Wigierskiego Parku Krajobrazowego, który w roku 1989 przekształcono w park narodowy.

Dziś, w Polsce mamy 125 parków krajobrazowych, a Suwalski Park Krajobrazowy wciąż uznawany jest za jeden z najpiękniejszych skrawków Polski i trudno się temu dziwić.

W baśniowej krainie jezior, wzgórz i dolin

Park położony jest na północnym krańcu Suwalszczyzny  – krainy jak z baśni, obfitującej w dziesiątki malowniczych jezior, kilometry ciągnących się wzgórz i łąk, oddzielonych od siebie stromo opadającymi zboczami dolin rzecznych – Szeszupy i Czarnej Hańczy.

Krajobraz ten to dzieło ostatniego zlodowacenia Polski i z niego właśnie słynie Suwalski Park Krajobrazowy. Tysiące lat temu wycofujący się lądolód uformował wysoczyzny, pagórki ozowe i moreny, a zalegające bryły martwego lodu utworzyły liczne jeziora. Pozostawił także pamiątki z dalekiej Skandynawii – potężne głazy narzutowe, które przetransportował wraz z lodem z gór skandynawskich i dna Morza Bałtyckiego, tworząc miejscami rozległe głazowiska. W Parku można je obejrzeć w Bachanowie nad Czarną Hańczą, Łopuchowie i Rutce. Mniejsze głaziki i kamienie są rozsiane po całej okolicy i stanowią nieodzowny element Suwalskiego Parku Krajobrazowego.

Góra Cisowa, czyli Suwalska Fudżijama

Pośród mnogości wzgórz, nie sposób nie zauważyć najbardziej charakterystycznego wzniesienia, wznoszącego się na wysokość 256 m n.p.m. – Góry Cisowej. Ten górujący nad okolicą stożek, zyskał miano m.in. „Suwalskiej Fudżijamy”. To symbol Suwalszczyzny i Suwalskiego Parku Krajobrazowego. Z jego szczytu, w zasięgu wzroku mamy niemal cały park krajobrazowy, przeplatany mozaiką pól, łąk i jezior, w obecności wielu wzniesień. Ten widok przywołuje porównanie do „Bieszczad Północy”, a będąc w Parku nie raz poczujemy się jak w górach, za sprawą wierzchołków pagórków, których szczyty przyjdzie nam zdobywać.

Zaskakujące panoramy Smolnik – punkt widokowy „U Pana Tadeusza” i „Na ozie”

Zapierających dech w piersiach widoków jest więcej. Chociażby panorama widziana z punktu widokowego „U Pana Tadeusza” w Smolnikach. Tą malowniczą scenerię tworzą połączone ze sobą jeziora Kojle i Perty oraz maleńki Purwin. Nad nimi wyraźnie rysują się kulminacje: Góry Cisowej,  Jesionowej i Krzemieniuchy.  Już w pierwszej połowie XX wieku krajobraz ten uznany został za najpiękniejsze zgrupowanie jezior w Polsce poza wodami tatrzańskimi przez prekursora polskiej turystyki krajoznawczej – Mieczysława Orłowicza. Urodę tego miejsca wykorzystał Tadeusz Konwicki w realizacji filmu „Dolina Issy” oraz Andrzej Wajda w ekranizacji „Pana Tadeusza”.

Za prawdziwą perełkę Suwalszczyzny uchodzi jezioro Jaczno. To za sprawą jego malachitowych wód w miesiącach letnich, które zawdzięcza zakwitowi specjalnych glonów z rodzaju Chlorella. Piękno Jaczna podziwiać można z punktu widokowego „Na ozie” w Smolnikach. To szczególne miejsce również pod innym względem. Występuje tu największa deniwelacja, czyli różnica wysokości względnej w niżowej części Polski – około 120 m! Aż trudno pomyśleć, że na początku lat siedemdziesiątych XX wieku rozważano tu budowę elektrowni szczytowo-pompowej, która mogła na zawsze zaprzepaścić ten krajobraz.

Najgłębsza w Polsce królowa polskich jezior

Unikatem Parku w skali kraju jest Hańcza – najgłębsze jezioro Polski oraz Niżu Środkowoeuropejskiego. Jej głębokość maksymalna to 108,5 m. Od 1963 r. jest rezerwatem przyrody, a w 1974 r. została wpisana na listę Projektu Aqua UNESCO – najcenniejszych akwenów świata. Swą wyjątkową głębię zawdzięcza niszczącej działalności wód lodowcowych, które stopniowo żłobiły i pogłębiały jej rynnę. Pozostałością po lądolodzie są również ogromne ilości głazów pokrywające jej brzegi, pozbawione prawie roślinności.

Hańcza zachwyca krystalicznie czystymi wodami, które szczególnie upodobali sobie nurkowie. Wypoczynkowi i kontemplacji nad jeziorem, sprzyja pobyt w parku podworskim w Starej Hańczy, pośród starych i okazałych drzew. Zachowały się tam ruiny XVIII-wiecznego dworu, pomnikowa aleja lipowa oraz jeden z najpiękniejszych widoków na brzeg Hańczy. Z położonej nieopodal Góry Leszczynowej, na której szczycie znajduje się wieża widokowa, podziwiać można niemal całą Hańczę oraz panoramę sięgającą aż po Górę Cisową.

Jezioro Hańcza

Najgłębsze w Polsce

Magiczne miejsce Turtul

Niebywałym miejscem do odkrycia jest Turtul. To dawna osada młyńska, uroczo położona pomiędzy wysokimi i stromymi zboczami doliny rzecznej, w zacisznym rozlewisku rzeki Czarnej Hańczy. Swą nazwę zawdzięcza nazwisku pierwszego młynarza, która wywodzi się z litewskiego „turtuolis”, co oznacza bogacz. Obok ruin młyna i prawie stuletniego domu młynarza swoją siedzibę ma dyrekcja Suwalskiego Parku Krajobrazowego. Za tymi budynkami, na ścieżce „Opowieści Turtula” mamy okazję wejść w tajemniczy świat tutejszej przyrody. Podążając za różnymi tropami, dotrzemy do owoców gigantów, skrytek informacyjnych i labiryntu z ukrytymi zwierzętami. Ta atrakcja zapewni całym rodzinom dobrą zabawę i edukację.

Z wizytą u dawnych mieszkańców

Suwalski Park Krajobrazowy uwodzi nie tylko pięknem krajobrazu, ale wielokulturowością i historią tych ziem. Suwalszczyzna rozciągająca się na terenach północno-wschodniej Polski, Litwy i Białorusi, zamieszkiwana była w przeszłości m.in. przez Jaćwingów. Na kartach wczesnośredniowiecznej historii zasłynęli jako waleczny lud bałtyjski, który najdłużej opierał się ekspansji zakonu krzyżackiego, Rusi, Polski i Litwy. Na szczycie Góry Zamkowej w szurpilskich włościach, wybudowali swój okazały gród obronny. W jego otoczeniu znalazła się imponująca infrastruktura.

Grodzisko to jest jednym z najważniejszych i piękniejszych obiektów archeologicznych w Polsce. Oblane wodami czterech jezior tworzy niesłychaną scenerię, co czyni go popularnym punktem widokowym na tą okolicę. W Izbie Pamięci Jaćwieskiej w Szurpiłach dowiemy się więcej o historii i zwyczajach tego ludu.

Warte uwagi są także miejsca związane z późniejszą historią regionu, jak wspomniany park podworski w Starej Hańczy, wieś staroobrzędowców w Wodziłkach, czy ewangelickie cmentarze w Szeszupce i Łopuchowie.

Na szlaku atrakcji Suwalskiego Paru Krajobrazowego

Na turystę w Suwalskim Parku Krajobrazowym czekają kilometry znakowanych szlaków, ścieżek edukacyjnych oraz szutrowych tras rowerowych. Jedną z najatrakcyjniejszych wędrówek po Parku jest spacer ścieżką „Doliną Czarnej Hańczy” i „Polodowcową rynną jeziora Hańcza”. Na tym stosunkowo niewielkim obszarze wykształciły się niemal wszystkie formy polodowcowej rzeźby terenu. Wśród nich najbardziej intryguje oz turtulski i dolina zawieszona „Gaciska” – sucha dolina rzeczna położona (zawieszona) na wysokości 10 metrów nad poziomem rzeki Czarna Hańcza. Ścieżkę wzbogaca wieża widokowa, zlokalizowana na krawędzi doliny Czarnej Hańczy z panoramą na oz i Staw Turtulski. Kontynuując wędrówkę dotrzemy nad sam brzeg jeziora Hańcza, pozostając z dala od ludzi i codziennego zgiełku. Tylko szum fal, lekki wiatr i las, gotowy by zanurzyć nas w błogiej ciszy …

Dolina Czarnej Hańczy

W oddali Staw Turtulski

Suwalski Park Krajobrazowy wciąż zachwyca

Natura niezwykle hojnie obdarzyła Suwalski Park Krajobrazowy. Nie brakuje tu spektakularnych punktów widokowych, atrakcji przyrodniczych i czystych jezior. Obszar ten wciąż opiera się turystyce masowej. Daleko mu do zatłoczonych sąsiednich Mazur, dlatego dobrze czują się tu miłośnicy spokoju, dziewiczej przyrody, aktywnego wypoczynku, a także historii i kultury.

Suwalski Park Krajobrazowy nie jest miejscem dla wszystkich, ale kto jest tu raz, chętnie powraca – oczarowany tym niesamowitym miejscem i krajobrazem.

Zapraszamy do odwiedzenia tej zaskakującej krainy w jubileuszowym roku 50.lecia Suwalskiego Parku Krajobrazowego (tj. w 2026 roku)!

Opracowanie tekstu: Sylwia Racis|
Prawa autorskie: Suwalska Organizacja Turystyczna
Fot. Łukasz Tyczkowski

Facebook SOT

Odsłon łącznie: 155| Odsłon dzisiaj: 4